4/02/2012

zające, czyli grubymi nićmi szyte...

Po weekendzie, który poświęciłam trochę gościom, ale więcej mojemu D. mam wiele energii, mimo iż słońca brak. Co widać na zdjęciach... niestety. Dziś idę na usg, znowu!! nie wiem które to ale kiedyś policzę :D. Tym razem to usg tylko Juniora więc sobie pooglądam- mam nadzieję!! Tak to chyba jest, że przy zagrożonej ciąży, mimo tylu wizyt, rzadko mam okazję podglądnąć, bo zawsze są ważniejsze rzeczy do sprawdzenia, niż moje tam fanaberie :D. Słyszałam, że niektóre kobiety mają po 1-3 skany więc powinnam być szczęśliwa, że mam jak mam.

Oj oj!! ale miało być o zajączkach. W piątek dopadła mnie wena zrobienia ich, bo chodziły po mojej głowie od dawien dawna. Nie jest to nic zaszczytnego, w końcu szyte ręcznie, z braku maszyny, ale zawsze :).

To zapraszam, zrobiłam 6!! (miało być więcej, ale moje nożyczki są beznadziejne i odpuściłam).

I tak trzy zawisły pod zegarem, a trzy na małe Wielkanocne podarunki :). 













Pamiętacie mój stół z poprzedniego posta? Dodałam do kompozycji miniaturki narcyz i hiacynta :). W koszu są kamienie, jajka w kropki i te zrobione jakiś czas temu, które pokazywałam tu. Oto kilka migawek...











Serdecznie dziękuję za tak liczny odzew u Ady z Daro meble. I gratuluję zwyciężczyni. 

Życzę miłego dnia i dziękuję, że jesteście!!!




3/29/2012

Wielkanocny stół

Mamy jeszcze chwilę, ale już niedługo. Zbierałam się z tym postem od czasu gdy otworzyłam kwietniowy numer Moje Mieszkanie. Zresztą to źródło kilku zdjęć, pomysłów.

 
*1* 
Akurat jeszcze przed świątecznie...
i moja tegoroczna rzeżucha :))


*2*
róże i fiolety...
żywe kwiaty...

piękny ten kosz z jajkami, takie proste rozwiązanie

*3*
Zieleń i biel...




 *4*
błękity...





Lubie takie poukładane zdjęcia, inspirują. 



Miłego dnia!!!

3/27/2012

Candy- Daro meble :)

Kochane dziękuję za te wszystkie Wasze miłe słowa, za to, że tu zaglądacie :) Bardzo mnie to cieszy, nawet nie wiecie jak...


Chciałabym zaprosić Was na losowanie pięknych podkładek na blogu Daro-meble, do Ady. Wiem robię sobie konkurencję w losowaniu, ale tam zapowiada się tak apetycznie, że musiałam się podzielić :). Zresztą same oceńcie te kolory!!!
Poza tym trzeba sobie pomagać w blogowym świecie :))
 

Z całego serca powodzenia!!!

3/26/2012

bang bang...


Do tej zmiany zainspirowały mnie dwie rzeczy...
* Zmiana koloru zaklinacza wiatru - tak go nazwałam, nie pasował, nie lubimy jego dźwięku... ale to prezent, więc wisi w salonie i nie dzwoni ;)))
* Ulubiona piosenka mojego D., właściwie to jej tytuł, tym sposobem jest jedną z ulubionych rzeczy w domu, wisi przy stole w oknie :)))

Zacznę od piosenki- lubicie, którą bardziej?


Lub moja ulubiona 


*
BANG BANG
*

I was five and he was six
We rode on horses made of sticks
He wore black and I wore white
He would always win the fight
Bang bang
He shot me down, bang bang
I hit the ground , bang bang
That awful sound, bang bang
My baby shot me down
Seasons came and changed the time
When I grew up, I called him mine
He would always laugh and say
Remember when we used to play
Bang bang
I shot you down, bang bang
You hit the ground , bang bang
That awful sound, bang bang
I used to shoot you down
Music played and people sang
Just for me the church bells rang
Now he's gone I don't know why
And till this day some times I cry
He didn't even say goodbye
He didn't take the time to lie
Bang bang
He shot me down, bang bang
I hit the ground , bang bang
That awful sound, bang bang
My baby shot me down.

and till this day, sometimes I cry.

He didn`t even say goodbye.
he didn`t take the time to lie.


Bang bang - he shot me down.

Bang bang - I hit the ground.
Bang bang - That awful sound.
Bang bang - My baby shot me down. 
 Żródło: tekstowo.pl


i NASZ BANG BANG










*** 

pięknego tygodnia...

3/24/2012

Sobota
Ja
D. Junior
pierwsza joga
Słońce
gotowana pierś
świeże zioła

Relax and wonderful day














 
***
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...