10/09/2012

1001 sposobów na kolkę

Kochani!
 Ponieważ nie mamy kolek, no może czasami, ale nie tego dotyczył problem w poprzednim poście :). Mamy, coraz mniejszy problem z zasypianiem w dzień we własnym łóżeczku, zamiast na dworze. Jakby niebyło czasy kiedy mama spędzała po kilka godzin na spacerze, minęły :)). 

Jednak teraz znamy się lepiej, a i pomogła nam książka "Język niemowlęcia", którą polecam :). Nawet nie stosując konkretnej metody Tracy, można zrozumieć dlaczego niemowlę płacze. 

W każdym razie postanowiłam wypunktować to co mi poleciliście na kolkę... Być może komuś pomoże...

  • porada lekarza
  • z leków Bobotic, Espumisan, i niemieckie kropelki 
  • rurka Windi
  • herbatka, woda koperkowa 
  • ciepłe okłady na brzuszek
  • więcej ćwieczeń na brzuszku, krążenia nóg
  • i podstawa ODBIJANIE  

Wiele z bóli to gazy i inne niestrawności, często mylone z kolką. Tak, czy inaczej warto wypróbować sposoby :). Bo w końcu płacz jest formą komunikacji i językiem naszych pociech.


Tak na szybciutko ten post, bo widzę, że ciągle dopisujecie sposoby :). 
Dziękuję Wam za troskę i pomoc, jesteście nieocenieni!





19 komentarzy:

  1. ojeju jaka minka i wloski juz mamy:P****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fotka z dawych lat haha w ramach tematu PŁACZ :D.

      Usuń
  2. ale fajny nawet jak placze..;) buziak w ten maly nosek!

    OdpowiedzUsuń
  3. Buziaczki dla Was:)))))))))))))))***

    OdpowiedzUsuń
  4. Sposoby cudowne. Tylko z punktu widzenia matki 3 dzieci żaden nie jest remedium:)))
    Ściskam Was mocno
    m.

    OdpowiedzUsuń
  5. Na pewno przyda się niejednej młodej mamie :) Mnie jeszcze nie, ale może kiedyś hihihihi ;)) Słodziaczek na tym zdjeciu aż się prosi o przytulenie :) Jest przeuroczy! Całusy!

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałyśmy takich problemów, nie zazdroszczę tym którzy je mają...
    Buziaki dla Was;*

    OdpowiedzUsuń
  7. Mój starszy syn nie miał kolek, drugi prawie trzymiesięczny, jak na razie również nie ma i oby tak dalej :))) Współczuje jednak tym biednym mamom i umęczonym dzieciaczkom. Porady jakie podałaś są powszechnie znane i myślę że niejedna mama z nich korzysta. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Redowi się właśnie odbija. Czym? Ustami ;) Czym? Oranżadą z Komunii ;-)
    Heheh. Nie łam się, będzie dobrze.
    Spokojnej nocy
    Red

    OdpowiedzUsuń
  9. to ja jeszcze dodam sposób kubański .. mama pije wode anyżkową.. tj kupujemy gwiazdki nayzku .. 1 gwiazdke zalewamy 1l wrzacej wody i przestudzona pijemy ( to dla tych co karmią piersią) . Mojemu małemu pomogły krople Delicol i BioGaia

    OdpowiedzUsuń
  10. Na szczęście nie wiem co to kolka u dziecka. Żaden z moich synków nie miał, z czego oczywiście cieszę się ogromnie. Współczuję mamom, których mauszki maja kolki. Maluszkom też oczywiście bardzo współczuję, ale takiej mamy naprawdę żal, pęka jej serce, bo dziecię płacze i płacze, a ona cuda wianki wyczynia, żeby tylko pomóc maleństwu...
    Pozdrawiam :)
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  11. hej kochana. Bardzo ciekawy post, pewnie przyda się w przyszłości, bo na ten moment mam tylko psiaka, który tez ma kolki, ale wtedy masuję mu brzuszek i przechodzi hehe:)
    a tak poważnie to trzymam kciuki, aby takich sytuacji było najmniej.. a ostatnie zdjęcie jest niesamowite:)))
    zapraszam do siebie na giveaway i nowego posta:)
    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  12. ale zdenerwowany na zdjęciu jest ten dżentelmen!
    z kolką jest dziwna sprawa- wielu lekarzy uważa, że tak naprawdę to nic nie pomaga, po prostu sama przechodzi, a my musimy wytrwać, uff ciężko
    pozdrowionka:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale krzyczy! :)
    Dobrze, że kolki Was nie dopadły na długo :)

    OdpowiedzUsuń

Dzięki !

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...