6/29/2012

migawki

Dzień dobry :)

Mówiłam, że kocham moją mamusię?? Oj chyba nie... :) Odwiedza mnie często, pomaga jak może, jest najukochańsza na całym świecie :))
Wczoraj odwiedziła mnie z nową dostawą kwiatów, czereśni, truskawek, warzywek... Wszystko rośnie dzięki Jej pracy i miłości do przyrody :)). 








Najbardziej ucieszyły mnie gałązki lawendy :) suszę, pachnie niesamowicie!!!



Jakiś czas temu wzięłam udział w Candy u Magdy w  MeaART nie wygrałam :). Ale bardzo podobał mi się domek u Madzi i postanowiła mnie OBDAROWAĆ ślicznym domeczkiem :). Zawisł póki co na rameczce w której wyszyłam napis :)). 
Pewnie niedługo zagości w nowym, świeżutkim pokoiku Damianka :))

Magda dziękuję raz jeszcze!! :))
 




 Dzięki Wam śliczne za to że jesteście!

Ale słodzę jak nie ja :P




52 komentarze:

  1. czesc Tygrysku:*********
    sliczne migawki tak czytalam ogladalam i az sie zdziwilam ,ze juz koniec:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam dopisać coś?? hahahaha

      Usuń
    2. mozesz fajnie sie czytalo i ogladalo:):*

      Usuń
    3. TY Gołąbeczku o meczu nie napisałam!!!aaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!1

      Usuń
  2. Śliczne kwiaty i domeczek cudny taki energetyczny :* , fotki cudne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hahha no poslodzilas:))
    migawki fajne, napis swietny - Ty zdolniacho:)
    a ten domek tez mi sie podobal - super niespodzianka:)))
    buziaki Kasiula:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to pewnie dzięki Damiankowi wzbudzam pozytywne emocje hahahah :D

      Usuń
    2. same pozytywy:))))tak czy inaczej:))

      Usuń
  4. oj uwielbiam lawende - cukier lawendowy jest neisamowity ;) susz susz na zime bedzie jak znalazl :) no i smaka na czeresnie mi zrobiłaś :)

    a co do domku - uroczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wystarczy do szczelnego słoiczka (najlepiej takiego jak weka) wsypac cukier, im dorbniejszy tym lepszy i zasypac suszoną lawendą :) można poźniej pomieszać, potrząść, żeby zapach się "wżarł" w cukier... po około 2 tygodniach cukier jest gotowy, wystraczy tylko przesiać go, żeby oddzielić lawendę od cukru, a poźniej można nim słodzić herbatę, dodawać do ciasteczek :) świetny smak i aromat :) polecam :)

      Usuń
    2. Świetny pomysł, dzięki!!!!

      Usuń
    3. Do głowy mi nie przyszło, że można zrobić takie cudo jak cukier lawendowy!!! Brzmi nieźle...

      Usuń
  5. aaaaaa a lawende uwielbiam:)) zawsze to powtarzam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne witaj w domu i się wzruszyłam, to już nic nie napiszę... Ajjjj
    No to w zapachu lawendy i uroczych lilii - dbaj o siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak po mojemu Welcome Home :PPP zimowe robótki ręczne haha

      Usuń
  7. Smakowite owocki :-) Domek przeuroczy. Aż mi się zamarzył taki z turkusowym daszkiem i białą resztą (tak do lampy by mi pasował).

    OdpowiedzUsuń
  8. Mmmmmm lawenda :) Też bardzo lubię jej zapach! Domek uroczy, a napis po prostu mnie rozczulił :))) Ja też kocham Twoją Mamusię, jest cudowna, że tak Ci pomaga :) Czeka pewnie z niecierpliwością na Wnusia :) buziaczki!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, przekażę że też Ją kochasz haha :D

      Usuń
  9. Damianek będzie miał cudowną rodzinkę i wspaniały DOM. Szczęściarz z niego!!! Kasia miłego dnia i weekendu. Trzymaj się w te ciepłe dzionki!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Boskie zdjęcia, czereśnie mmmmmm... pycha, lawenda musi pięknie pachnieć :)
    Super, że masz mamę tak blisko... zawsze służą dobrą radą i wielkim ciepłem :)
    pozdrawiam FL

    OdpowiedzUsuń
  11. Och, wzruszający ten post... I mama niezastąpiona i to magiczne czekanie...
    Ściskam Cie mocno, dbaj o siebie!♥

    OdpowiedzUsuń
  12. Witaj Kasieńko;)
    Cudownie, że masz tak wspaniałą mamę,to prawda, że w pewnych momentach jej wsparcie i pomoc jest nieoceniona;)
    Lawenada, też lubię ale właśnie taką do ususzenia...jej zapach och!!
    Wspaniałe migaweczki, gratuluję Ci wygrane, świetny domek;)
    Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to nie wygrana, to dar serducha :))
      Dziękuję :*

      Usuń
  13. Dobrze mieć taką mamę. Moja tez jest cudowna :-)
    Czereśni w tym roku nie spróbowałam, ale muszę to nadrobić koniecznie, za to mam pod dostatkiem malin, porzeczek, wiśni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja malin nie jadłam!!!! i porzeczek, ale to już Ci pisałam :P

      Usuń
  14. Jak dobrze mieć mamuśkę - taką troskliwą i kochającą.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Oj co byśmy bez tych kochanych mam zrobiły :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kasiu ty też jesteś kochaną mamusią....ten napis, który wyszyłaś"witaj w domu" kompletnie mnie rozkleił. Malutki Damianek ma wielkie szczęście bo jest już teraz bardzo kochany:)) Zaplusowałaś u mnie niesamowicie:)))))))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jejku dziękuję, już go trochę mam :)) Bardzo lubię :)

      Usuń
  17. ale Te mamuśki są kochane!
    U Ciebie jak zawsze pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  18. Kochane mamusie :)
    Piękniusie zdjęcia :)
    :*

    OdpowiedzUsuń
  19. Oh jak ja bym chciala, zeby moja tak do mnie wpadala... To niestety 600 km, zaden spontan nie da rady. :)
    Pewnie Twoja mamusia juz sie doczekac na Damianka nie moze... :)

    Pozdrawiam

    Dagi

    OdpowiedzUsuń
  20. Baa moja mama ma do pokonania 1600 km, a szkoda. Wiele bym dała, żeby mogło być inaczej.
    Buziaki kochana.
    K.

    OdpowiedzUsuń
  21. hej kochana:)))

    dobrze jest mieć taką mamusię:))) ja zawsze mam świeże warzywka od dziadka mojego, który swój ogródek od lat prowadzi. mam przepiękny kolor podłogi i te białe meble... cudo:)

    a o lawendzie takiej marzę od dawna. chyba muszę sobie kupić kilka bukietów, bo uwielbiam jej zapach.:)
    pozdrawiam i życzę dobrego weekendu

    OdpowiedzUsuń
  22. Aj Kochana cieszę się, że masz ja tak blisko:)ale masz dobrze:):):)jestem lekko zazdrosna, no przyznam się i tyle;):):)i nawet kwiaty:):):)ale jest Kochana:)

    OdpowiedzUsuń
  23. O :) Dzisiaj mój chłopak przyniósł mi z ogródka dokładnie taki sam kwiatek jak na pierwszym zdjęciu, który teraz dumnie stoi w wazoniku na biurku :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Kasiu, robisz coraz piękniejsze zdjęcia! Z tą lawendą to wprost klasyka gatunku;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Te mamusie :) Moja też ma dla nas zawsze wałówkę: jajeczka od kurki, słoiczki, ulubione gazetki itp.
    pozdrawiam serdecznie
    marta

    OdpowiedzUsuń
  26. kochane mamunie ;D też właśnie susze lawende, uwielbiam ją ! :) Pozdrawiam, www.monika-paula.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  27. Och, taka Mamusia to prawdziwy skarb! Wiem coś o tym:)))Też taka będziesz, zobaczysz:)
    Cudne foty, lawenda wymiata!

    Buziole dla brzusia:)

    OdpowiedzUsuń
  28. kochana:)ja to nocny marek jestem:):):)przygotowuje się na nieprzespane noce:)hahahhaa:)

    OdpowiedzUsuń
  29. uwielbiam lawendę! piękna! fajna Mama to największy skarb!

    OdpowiedzUsuń
  30. Jak to ładnie, że tak doceniasz Mamę, miło się o tym czyta;-)

    OdpowiedzUsuń
  31. Byłem tu. Red
    P.S. A gdzie Ty?
    Trzymasz klawiaturę w zasięgu ręki? Jak by co to czekam na pościk ze szpitala. Ok?
    :))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  32. Widzę że zniknęła też Malinova. Usunęła bloga czy coś tam. Do Fusion Hose też się nie mogę wbić....Coś tu nie gra. Zbiorowy spisek?
    Red

    OdpowiedzUsuń
  33. halo, halo! Mam nadzieję, że wszystko ok?

    OdpowiedzUsuń
  34. Śliczne dekoracje mieszkania. Oleśnica to moje miasto i tutaj też można znaleźć całą masę ciekawych inspiracji do aranżacji wnętrz. Super blog, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Dzięki !

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...